Page 35 of 45

Ważne spostrzeżenie.

Jeśli nagle wystąpi potrzeba posiadania bąbli na ręce, spróbuj polać ją wrzątkiem. Na przykład podczas mycia sitka.
Przygotuj się jednak na to, iż nie jest to najprzyjemniejszy sposób spędzania wolnego czasu.

Coś chrupło.

Coś mi w grzbiecie chrupło.
Pewnie od tego oglądania programów o Shaolin.
Teraz mi jakoś noga dziwnie lata.
Se jutro popływam to się nastawi. Chyba.

Fatalna pomyłka.

Leżę sobie na “pomoście” i wytapiam smalec. Leżę jak mnie natura stworzyła, tylko trochę większy i bardziej kudłaty. Podobnie rumiany. Płynie kajak. W kajaku dwóch manych. Płyną dość daleko, więc się nie ubieram. Po kilkunastu minutach wracają, kierując się wyraźnie w moją stronę. Szemrają. A po wodzie się niesie. Gdy są już niebezpiecznie blisko zakrywam to, czym publicznie machać nie przystoi. Tak żeby ich w zazdrość czy przygnębienie nie wpędzać. Bo mi przecież Sympatyczni przedłużyli. 😛 Mani podpływają jeszcze bliżej, po czym jeden szemra z obrzydzeniem:
– Eeee, to facet jest. Bleee…
I czym prędzej odpływają. A ja dalej smalec wytapiam.

Padalec jaszczurką jest.

Nie żebym nie wiedział, ale dzisiaj udowodniłem to doświadczalnie. Mianowicie, jadąc sobie na rowerku w stronę jeziorka ze smażalnią spasionych tyłków, zauważyłem rzeczonego Padalca uwalonego na drodze. Leżał sobie tak, że jak nic pierwszy przejeżdżający samochód zrobiłby z niego tęczową tasiemkę. A duży był skubany. Tak ze dwadzieścia centymetrów minimum (i to nie męską miarą). Cóż mogłem zrobić, jak nie rzucić się biedakowi z pomocą. Trochę się poszarpaliśmy, bo nie bardzo ufał moim intencjom, aż w pewnym momencie, niczym rasowa jaszczurka odczepił ogon. 😐 Było to w sumie głupie zagranie, bo przecież tłumaczyłem mu iż nie zrobię mu żadnej krzywdy. Jedynie przeniosę w bezpieczniejsze miejsce, w kierunku, w którym i tak zdążał. Głupie to także z tej strony, że w niczym mu odczepienie ogona nie pomogło. I tak wyglądał jak wąż, tylko trochę krótszy. A ja i tak go z drogi ściągnąłem, bo więcej odczepianych segmentów nie posiadał. 🙂

Nowy odkurzacz.

Mam nowy odkurzacz.
Pochłania wszystkie odpadki organiczne, a następnie w formie przetworzonej i łatwej do wyrzucenia układa w pudełku.
Jest japoński.
Nazywa się Neko, co znaczy Kot.
To chyba od tego, że tak cicho pracuje.