Za każdym razem gdy do siebie dzwonię, akurat nie ma mnie w domu. 😐
Albo jest zajęte…
Page 34 of 45
Another brick in the wall.
I znowu ostatnią stówkę zainwestowałem w książkę.
Sprawdzone rozwiązanie. W przeciwnym wypadku bym ją “przepił”.
Książka ma 990 stron, kosztowała 99zł i jest czerwona.
Pachnie.
Lubię ją.
Lubię wszystkie moje książki, tylko już nie mam gdzie ich trzymać. 😛
Obchody.
Dzisiaj obchodzimy mnie z daleka.
Zupa cebulowa na śniadanie skutecznie zmniejszyła moje zdolności towarzysko dyplomatyczne.
Nowy kotek.
Mój nowy kotek, po zneutralizowaniu porządku w moim pokoju, leży sobie obok monitora i poluje na swój ogon. I wcale nie irytują go kosiarki. 😐
Ważne spostrzeżenie.
Bajki są o tyle lepsze od normalnych filmów, że jak się chce zrobić smutne zakończenie to nie trzeba zabijać aktorów.
Chyba, że tych co podkładają głosy.
Baby to głupie są jednak.
Do mojej mamy przyszła jakaś pani. Tak na pogaduchy.
Jest ode mnie o połowę niższa i z pięć razy szersza.
Co przyniosła?
Pączki. Mnóstwo pączków.
Eeeh…
Ważne spostrzeżenie.
Śpiewanie pod prysznicem jest dobre.
Śpiewanie przy goleniu nie jest.
Ciepło.
Butelka z wodą stojąca w moim pokoju jest zaparowana od środka. Czy to jest normalne? Czy ja też jestem zaparowany od środka? Czy w takich warunkach powinienem używać komputera? Czy cytryna ma nóżki? Co? Eee… ciepło.
Lick a snake.
Eee, khm! Like a snake, miało być. A to dlatego, że właśnie zrzucam skórę. Trzy dni byłem opalony. To i tak dużo jak na ten model.
Nieważna uroda.
I znowu penetrując zawzięcie Sympatyczne panie, a zwłaszcza ich księgi gości, natknąłem się na coś co wcześniej umykało mojej uwadze. Otóż Sympatyczni panowie chcąc wykazać się oryginalnością oraz wrażliwością przede wszystkim na piękno wewnętrzne kobiety, zostawiają nagminnie takie oto wpisy:
– Piękne fotki, ciekawe jaka jesteś w środku?
Ja Wam oryginalni i wrażliwi panowie odpowiem. W środku zapewne jest ciepła i wilgotna. Prawda? 😛