– Podaj mi nożyczki.
– A skąd ja Ci [wulg] wytrzasnę nożyczki o tej porze roku?
Page 29 of 45
Kolacja.
Chlebek z masełkiem, makrela w sosie pomidorowym i herbatka mocno zakrapiana sokiem malinowym. Pychotka.
Widział ktoś miskę? 😐
Ważne spostrzeżenie.
Jeśli podczas jedzenia kanapki z konserwą, kawałek galaretki wpadnie Ci do rękawa, wyjmuj go bardzo ostrożnie gdyż strasznie łaskocze i łatwo się rozpada. 🙂
I jeszcze jeden cytat z “Deusa”.
(…)
– Widzieliście ptaki? – Jimi biegnie ku nim, zachwycony. – Nie boją się! Gonisz je, a one wciąż wracają!
Jessica przykuca, zrównując się wzrostem z Jimim, który dobiega do nich i staje.
– A jak myślisz, dlaczego tak jest?
Jimi wzrusza ramionami.
– Nie wiem. Kogo to obchodzi? Jest fajnie! To wszystko.
(…)
Dawno nie cytowałem.
(…)
Jednak John nie myśli o fiasku w interesach ani o reklamach samochodów; starannie układa przed sobą zestaw przedmiotów. Dzbanuszek z roztworem octu i wody. Spinacz do papieru uformowany w małą owalną pętelkę i zgięty na końcu dla lepszego uchwytu. Szczypce. Mosiężna fajka z niewielkim cybuchem i piętnastocentymetrowym, wąskim ustnikiem. Zapałki.
Z kieszeni koszuli wyjmuje plastry oraz listek aluminiowej folii, często stosowanej do pakowania leków dostępnych w odręcznej sprzedaży. Listek nie ma żadnych napisów, tylko gładką metalizowaną powierzchnię i zawiera sześć jajowatych tabletek wielkości małych winogron. Ostrożnie wypycha jedną z opakowania i wkłada pozostałe pod nakrycie kanapy.
A zatem, niech się stanie.
Bierze wygięty spinacz i szczypcami umieszcza tabletkę w pętli. Z aptekarską starannością przesuwa uchwyt nad dzbanuszek i wkłada go do roztworu. Z cichym sykiem płyn atakuje powłoczkę tabletki. W niecałą minutę rozpuszcza ją, odsłaniając jądro – galaretowatą substancję. Savage chwyta szczypce, wyjmuje galaretkę, pozwala, by ociekł nadmiar płynu, i umieszcza ją w cybuchu fajki. Zapala zapałkę i mocno, gwałtownie pociąga fajkę czekając, aż substancja puści mały obłoczek dymu.
Szybkim machnięciem gasi zapałkę i zaciąga się głęboko.
John Savage patrzy na przybory rozłożone na szklanym blacie stolika do kawy…
“Ciekawe skąd to się wzięło?” Wstaje i chodzi po pokoju… “Ciekawe miejsce. Jednak przydałoby się kilka obrazów albo coś…”
Przyszłość tonie w wacie. Przeszłość to popioły.
(…)
Pierre Oulette
Deus Machine
Ważne spostrzeżenie.
Jeśli ktoś ma rację, słuchaj go.
Ważne spostrzeżenie.
Jeśli zatrzymujesz się w lesie aby pooglądać deszcz, pamiętaj – można przy tym zmoknąć.
Nie myśleć za dużo.
Tak sobie myślałem, myślałem i wymyśliłem.
A wymyśliłem sobie, że jestem prostym człowiekiem, piszącym prostymi słowami o prostych rzeczach.
Fakt że ludzie, którzy to czytają, wychodzą stąd trochę skrzywieni, to już zupełnie inna historia. 😛
Kabaret Mikro.
– Szybko, pomocy, głowa mi pęka.
– Głowa Ci pęka?
Pierwszy Strateg Galaktyki.
– Nie no, nie włączę teraz czajnika, bo jeszcze nie przyniosłem sobie kubka z pokoju.