Umbajla iii…
Umbajla heee…
Umbajla hyyy…
Umbajla hii yyy…
No co? Jak nie można czegoś pokonać, trzeba to polubić. 😛
Notatki z życia wyjęte.
Umbajla iii…
Umbajla heee…
Umbajla hyyy…
Umbajla hii yyy…
No co? Jak nie można czegoś pokonać, trzeba to polubić. 😛
Dostałem “strzałkę”. Numer nieznajomy.
Odpuściłem.
Dostałem jeszcze jedną. I jeszcze.
Napisałem SMSa:
– Nie wiem kim/czym jesteś, więc musisz zdecydować się na jakąś ambitniejszą formę komunikacji.
Dostałem odpowiedź:
– A co k[wulg] ja Cię znam?
Hmm… inteligent znaczy. Odpisałem:
– To wyp[wulg]!
I dostałem odpowiedź:
– Sp[wulg] h[wulg] zboczeńcu pier[wulg].
Znaczy kobieta. Faceci nie wyzywają się od zboczeńców. Zwalczyłem pokusę życzenia miłego wieczoru. Nie warto zużywać klawiatury.
Jeśli otworzysz szafkę, pamiętaj o tym.
W przeciwnym wypadku, prędzej czy później, rozbijesz sobie o nią głowę.
Lokal. Gra muzyka.
Zaróżowiona parka siedzi sobie w loży.
Podchodzi do nich romantycznie ubrany człowieczek.
W rękach trzyma kosz pełen prezerwatyw.
Milczy.
Mój nowy kotek nazywa się Neko.
Nazwę wymyślił brat.
Jest japońska.
Znaczy – Kot. 🙂
Czy powinienem obciąć się na łyso?
To nie jest odpowiednia godzina, żeby w miarę normalny człowiek, albo zupełnie nienormalny ja mógł funkcjonować bez zakłóceń. Dlatego proszę Państwa o wybaczenie, jeśli tu i ówdzie wkradnie się drobna niedyspozycja.
I ruszyli.
Piątek, godzina 19:00 – wychodzimy na imprezę.
Sobota, godzina 3:00 – wracamy z imprezy.
Sobota, godzina 12:30 – wstajemy po imprezie.
Sobota, godzina 15:00 – organizujemy wyjazd na imprezę.
Sobota, godzina 21:57 – ruszamy na imprezę.
Sobota, godzina 23:00 – no tak, w sobotę w trampkach nie wpuszczają.
Sobota, godzina 23:10 – wracamy z imprezy.
Sobota, godzina 23:40 – znowu jedziemy na imprezę.
Niedziela, godzina 0:15 – impreza.
Niedziela, godzina 6:00 – wracamy z imprezy.
Niedziela, godzina 7:30 – ustawiamy się na imprezę.
Tutaj zaczyna się tymczasowa fikcja literacka.
Niedziela, godzina 16:30 – idziemy na imprezę.
Niedziela, godzina 22:00 – wracamy z imprezy.
Poniedziałek, godzina 9:00 – Drrrrrń! Co? Jak? Praca? Jaka praca?
Weekend to moja ólóbiona część. 😉
Niesamowicie krótki dialog satyryczny na temat miłości, uczciwości i relacji damsko – męskich.
– Różę i dwie paczki prezerwatyw poproszę.
To Octavo chciała zaadoptować kota. Nie ja. 😐