Aby zachować gibkość ciała i sprężystość mięśni postanowiłem na poważnie zająć się uprawianiem sportów.
Dyscypliny, którym zamierzam się poświęcić to Clubbing i Drinking. Nie są to co prawda dyscypliny olimpijskie, ale zdobywają ostatnimi czasy coraz więcej zwolenników na całym świecie i wierzę iż niebawem zostaną włączone do ich grona.
Treningi Drinkingu odbywają się każdego wieczora. Zimą w pomieszczeniach zamkniętych, w cieplejsze dni na świeżym powietrzu. Clubbing trenować najlepiej w piątki i soboty wieczorem. A co najważniejsze, treningi Clubbingu można w bardzo prosty i efektywny sposób łączyć z treningami Drinkingu. Połączenia takie wpływają korzystnie na wyniki osiągane w obu dyscyplinach.
Zaznaczyć należy także przystępną cenę osprzętu i wynajmu sal treningowych.
14.10.2004 at 17:42
Moon, może warto zastanowić się nad uprawianiem jakiegoś trójboju? 🙂 Dwu- już masz, więc wystarczy dołożyć trzecią dyscyplinę… ale pomysłu na nią nie mam 🙂
14.10.2004 at 17:43
Moon – pomogę Estince: może Sleeping – hmmm… ale to czasami nie najlepsze warunki i jednak drogo, za to jaka obsługa, niemal jak w żłobku 🙂 🙂 🙂
14.10.2004 at 17:44
Nad Sleepingiem to się będę musiał zastanowić. Zwłaszcza po łączonym treningu Clubbingu i Drinkingu, Sleeping byłby mocno wskazany. 🙂
14.10.2004 at 17:44
Ja dziś zaliczyłam Drinking, i Sleeping zdecydowanie dobrze mi zrobi, bo początkujący zawodnik jestem… :-)))
14.10.2004 at 17:45
Octavo – tego sleepingu to albo nie złapałaś, albo jednak Ci go nie polecam. Zresztą, jak Ty wstawiona, to my z moonem wszystko rozumiemy 🙂 🙂
14.10.2004 at 17:46
A ja dla Was, psiarzy (czyt. posiadaczy psów) mam propozycję, co byście spróbowali uprawiać Doging. Też miła dyscyplina. Treningi rano i wieczorem. Dla ambitnych także w południe. 😉
14.10.2004 at 17:46
– Od jutra zaczynam uprawiać Jogę.
– Tak? A skąd weźmiesz nasiona?
14.10.2004 at 17:46
Mmmaciusiu, ja wszystko łapię, czym we mnie rzucają 😛 Ale pamiętaj, że ja różne rzeczy w domu ćwiczę… A co do Jogi, Moon, to jakie nasiona…? Widać, żeś lajkonik. Do Jogi łapie się żywego Jogina i bierze się z niego szczepkę 😛
14.10.2004 at 17:46
No, to za niedocenianie czegoś tam u Ciebie, skoro jednak łapiesz, należy Ci się … hmmm… no właśnie, jeszcze nie wymyśliłem co 🙂 Jak wymyślę, to powiem. / A poza tym, to Ty nie tylko w domu i nie tylko ćwiczysz – tak w ogóle chyba różnie u Ciebie 🙂 🙂