Miałem tutaj opisać moje dzisiejsze wrażenia z porannego wypadu rowerowo nasłoneczniającego, ale doszedłem do wniosku, że opiszę je jutro. Bo i tak za godzinę znikną i nikt ich nie będzie chciał czytać. 🙂
Notatki z życia wyjęte.
Miałem tutaj opisać moje dzisiejsze wrażenia z porannego wypadu rowerowo nasłoneczniającego, ale doszedłem do wniosku, że opiszę je jutro. Bo i tak za godzinę znikną i nikt ich nie będzie chciał czytać. 🙂
14.10.2004 at 16:34
Spieszę w ostatnim rzucie dać Ci koment też w maju i dlatego on taki słabiutki będzie, bo nie mam czasu myślec 🙂 Just thank u for all your May’s posts.
14.10.2004 at 16:34
Zdążyłam…? Zdążyłam…?
14.10.2004 at 16:35
Nie zdążyłam :-/
14.10.2004 at 16:35
Hihihi – Ocatavo leży i kficzy – nie zdążyła 🙂 🙂 🙂
– Tak, moja panno, trzeba siedzieć tu i pisać, a nie latać po kominach 🙂
14.10.2004 at 16:36
Przykuję się tu na stałe… Ciekawe, co Moon na to 😛
14.10.2004 at 16:36
A Moon na to papparara… znaczy Mrrr… 😛