…deszczyk nie pada. Nic tylko wyjść pobrykać, jak to tygryski lubią najbardziej. Ale nie, przecież trzeba siedzieć przed tym cholernym monitorem, klepać te durne klawisze i przypiekać oki promieniowaniem. Masz ci los.
Ale jutro to już na pewno rowerek wyciągnę i przez lasy pognam. Bo co w końcu, kurde blade, wiosna przyszła, czy nie?
14.10.2004 at 16:31
Ale to tylko te dwa… Nie martw się 🙂 Ja idę do kina, jak wrócę, to Ci opowiem, chcesz?
14.10.2004 at 16:32
Pewnie, że chcę. A na co idziesz? 😛
14.10.2004 at 16:33
Moon – tak gwoli przypomnienia: wiosna to się nam juz skończy za 3 tygodnie – jeszcze trochę, a rowerek będziesz musiał na zimę szykować 🙂
14.10.2004 at 16:33
Rogate Ranczo. No kultowo było, mam nowe aspiracje, chcę być miss mokrego postronka!!!
14.10.2004 at 16:33
Octavo, a dobranockę już też obejrzałaś?