– Dobry? Chciałbym różę dla Mamusi.
– Może tą? Z piórkami?
– Nie no, wolałbym bez żadnych sztucznych dodatków.
– Ale to naturalne piórka. Prawdziwej kurze wydarte.
(…)
Notatki z życia wyjęte.
– Dobry? Chciałbym różę dla Mamusi.
– Może tą? Z piórkami?
– Nie no, wolałbym bez żadnych sztucznych dodatków.
– Ale to naturalne piórka. Prawdziwej kurze wydarte.
(…)
14.10.2004 at 16:02
Mało im jaj… ud i piersi… jeszcze pióra, psia mać, muszą skubać! 🙂 Ps. A ładne to chociaż? Za co te pióra mają niby robić? Za liście?
14.10.2004 at 16:03
Za taki pi-er-górnik (albo dolnik) na szyjce. Kobiety coś takiego zakładają czasem, żeby zakryć zmarszczki na szyi i pozostałe podbródki.
14.10.2004 at 16:03
Nic nie kumam, albo nie jestem kobietą. To to nie miała być Róża Do Wstawienia Do Wazonu? Jak tak, to na diabła jej pióra… latać nie będzie…
14.10.2004 at 16:04
Widzisz, ja też się nad tym zastanawiałem, ale mimo usilnych starań żadnego wnioska nie wyciągłem. No bo niby róża. Niby do wazonu. No… i z piórami. 😐 Ehhh… ta Europa. 🙂
14.10.2004 at 16:04
Ty też się gubisz? 🙂 Jak pióra pasują i ładnie wyglądają to ok, wierzę, że to ma swój ‘wydźwięk’. Ważne czy się Mamie podobała, a resztę olać. Takim niekumatym jak ja zawsze możesz powiedzieć na odczep magiczne słówko: awangarda 🙂
14.10.2004 at 16:05
Gdzie tam ‘podobało’? Nawet nie sprawdzałem. Awangarda – dobra rzecz, ale kwiatek ma być kwiatek. Jakby miał mieć pióra, to by miał od dawna. I nie kurze. 😉
14.10.2004 at 16:05
Masz rację, kurze są do ścierania 😛 Ale z drugiej strony… Jak to tak? Zakupiłeś kwiatek i nawet nie sprawdziłeś, czy się podobał? To co to miało być takie na ‘odwal się’? Nie cacy 😛 I czemu kupiłeś zapiórzony, skoro to niezgodne z Twoim wyobrażeniem kwiatka?
14.10.2004 at 16:06
A gdzie to niby napisali, że zakupiłem opierzone? 🙂 Wziąłem wersję podstawową. A jak będzie trzeba, to się pióra dokupi przy okazji. 😛
A podobać się podobała. Bo to rozumisz, nie podarek a intencja się liczy najbardziej. A że to dzisiaj dzień matki, to i Mama intencję w mig pojęła. 😉
14.10.2004 at 16:06
Dzielna Mama 🙂 Zapiórałeś mi w głowie i dałam się złapać w sieć moich własnych domysłów… już nie będę 🙂
14.10.2004 at 16:06
Dobrze, że strusich nie dodali.
14.10.2004 at 16:07
Racja, ciężko byłoby… chociażby wyrywać 🙂