Bez nogi.

Siedząc sobie w poczekalni do “Poradni Rehabilitacyjnej” (tak się ładnie nazwali) ze zdziwieniem obserwowałem na ile sposobów może popsuć się człowiek. Temu latarenka, tamtemu lata noga, innemu w ogóle wszystko wisi. (to w pewnych sytuacjach faktycznie może być problem)

A mnie będą podłączać do prądu, żeby mi noga nie odpadła. 🙂

15 Comments

  1. Czy to już…? Jak było…?

  2. Jeszcze nie. Od poniedziałku przez dwa tygodnie będę biegał. 🙂 Żeby mi się tylko jajka nie usmażyły, bo niedaleko mieszkają od przyłączenia nogi do… tułowia. 😉

  3. (tutaj Tritek powiedział coś takiego – cytat z pamięci)
    No to na prądy w gumowych majtkach biegaj. Dla lepszej izolacji.

  4. Popieram Trite, a Ty, Moon, podziwiaj, jak się o Ciebie troszczymy… 😛

  5. A no podziwniam, podziwiam. Tylko mnie troche majty uwierają… 😛

  6. Moon – w te tematy, to się musimy oboje na prozę przestawić. Już nawet nie te carpety, ale się panny nie mogą w takiej sytuacji nam rozlewać nigdzie. Tu tylko chyba receptualne zalecenie lekarskie pasuje: „Prąd dla utrzymania nogi wskazany. Zasilanie dwufazowe zabezpieczyć. Szczecin i okolice na obwody awaryjne przestawić.” Moon – serio, teraz to i ja współczuję.

  7. Bo ja wiem? Sadzone w bawełnie może być dobre. 😉

  8. Cordian: Coś się na Ciebie dzisiaj moderatorzy uwzięli i moderują starannie jak lustratorzy prezydenta. Gdzie nie zajrzeć tam Twoje commenty się w środku listy zjawiają. 🙂 Może nie opłaciłeś ekhm, członkostwa?

    A co do nogi, to spokojnie. Ledwie ścięgno naderwałem z lekka na treningu. A że to chyba z piąty raz w ciągu 3 miesięcy to by trzeba porządnie zagoić, bo się nigdy nie zrośnie.

  9. Gorzej jak sie guma stopi od temperatury i przywrze… uuuu… az mnie zabolalo. Ale wtedy moze sie dobrze zgracie z octavo – ona z wielkim ‘gdziesiem’ i ty z gumowym ‘ktosiem’ 😉

  10. Ganzz, ja rozumiem, że się prosisz u mnie, ale że się prosisz też u innych? Wiesz, ja jestem subtelna, jak Ci trzasnę, to bedzie sama przyjemność, ale jak Ci Moon przykopie wyleczoną nogą, to moż być problem… :-)))

  11. Ja to sobie myślę, że Ganzz siedząc gdzieś za oceanem specjalnie podjudza, co by więź braterską, porządną nawiązać. Wiadomo im większa odległość, tym więź musi być silniejsza. A co się lepiej niesie niż głęboka, stale podsycana nienawiść? 😉

  12. Moon, prundem, prundem go 🙂

  13. Widzę, Ganzz, że zupełnie nie musisz się o tą więź martwić. Wszyscy Cię darzą głębokim uczuciem. :))

  14. Ja tez was mocno caluje!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *