Ludzki punkt widzenia. 12.03.2005 / EDi / 3 Comments Thai-Chi? To nie dla mnie. Za mało ruchu. Facebook Google+ Twitter Tumblr
23.03.2005 at 12:01
dokładnie – miałam to samo jeśli chodzi o jogę – jak trzeba się było relaksować to ja najzwyczajniej w świecie zasypiałam 😉
23.03.2005 at 12:39
Bo tam się trzeba mocno kontrolować. 😉
24.03.2005 at 08:54
z jednej strony kontroling a z drugiej totalne odmóżdżenie – tak to powinno działać – jak widac nie nadaję się na ‘jogina’ bo ciągle, wszędzie, prawie o każdej porze bym spała 🙂