…taak. Wyobraźcie sobie piękny, sobotni poranek… Potem cofnijcie się jeszcze z pięć godzin, tak do siódmej. I pomyślcie sobie jakim trzeba być beznadziejnym kretynem, żeby akurat teraz dobijać się do wszystkich ludzi w bloku i roznosić im jakieś szalenie nieistotne rachunki?
16.01.2005 at 20:13
czy to nie jest przypadkiem karalne? 😛
16.01.2005 at 20:30
Bicie dozorczyni?
18.01.2005 at 20:59
ee tam.. niee – streczycielstwo, nagabywanie 😛