Ostatni wpis majowy.

Miałem tutaj opisać moje dzisiejsze wrażenia z porannego wypadu rowerowo nasłoneczniającego, ale doszedłem do wniosku, że opiszę je jutro. Bo i tak za godzinę znikną i nikt ich nie będzie chciał czytać. 🙂

6 Comments

  1. Spieszę w ostatnim rzucie dać Ci koment też w maju i dlatego on taki słabiutki będzie, bo nie mam czasu myślec 🙂 Just thank u for all your May’s posts.

  2. Zdążyłam…? Zdążyłam…?

  3. Nie zdążyłam :-/

  4. Hihihi – Ocatavo leży i kficzy – nie zdążyła 🙂 🙂 🙂
    – Tak, moja panno, trzeba siedzieć tu i pisać, a nie latać po kominach 🙂

  5. Przykuję się tu na stałe… Ciekawe, co Moon na to 😛

  6. A Moon na to papparara… znaczy Mrrr… 😛

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *