Projekta robiąc graficznego,
czasu nie mając na pisanie,
wstawię se dzisiaj w bloga mego,
jedno jedyne oto zdanie.
Albo se drugie jeszcze spłodzę,
co by poczytać mogli owi,
którzy strudzeni będąc w drodze,
zajrzeć zechcieli w moje progi.
Notatki z życia wyjęte.
Projekta robiąc graficznego,
czasu nie mając na pisanie,
wstawię se dzisiaj w bloga mego,
jedno jedyne oto zdanie.
Albo se drugie jeszcze spłodzę,
co by poczytać mogli owi,
którzy strudzeni będąc w drodze,
zajrzeć zechcieli w moje progi.
14.10.2004 at 15:02
Moon, Bracie (mucha na to: psubracie) – nie możemy się wierszować wspólnie, bo się niewiasty całkiem nam rozkleją i będziemy je musieli łyżeczkami z Twojego carpeta ściągać. To ja prozaicznie się wypowiem, co byś skończył graf-projekty i wrócił na blogów łono wzbogacony wizualnie, intelektualnie i monetarnie. 🙂
14.10.2004 at 15:02
To se poczytałam, no… :-)))
14.10.2004 at 15:02
No tak, wybacz, poniosło mnie. 😛
Na moim carpecie tyle już dziwnych rzeczy leży, że jakaś niewiasta bądź kilka dużej różnicy nie zrobi. 🙂
A Ty Octawo, czytaj, czytaj. Trza umiejętność tą pielęgnować, bo w społeczeństwie zanika. 😉
14.10.2004 at 15:03
Nie, moon, nie wybaczam 🙂 niech Cię ponosi częściej. Się tylko wypowiedziałem, że jak Ty, to już nie Ja 🙂 / w sumie nie wiem: więcej o te niewiasty, czy o Twój carpet mam dbać – może one się wypowiedzą? Pozdrawiam 🙂