7 Comments

  1. Tu był jakiś głupi komentarz, ale oczywiście go wcięło.
    A reszta dyskusji odnosi się właśnie do niego. 😐

  2. No niby podobne, a jednak nie to… 🙂

  3. Zdecydowanie nie to. Ale zapach mokrych konwalii na biurku…?

  4. Teoretycznie rozważając wydają się pociągające. Ale zamoczą klawiaturę. Albo stos notatek. Cycuś… No i jeszcze jeden problem. Nie lubię zabijać kwiatów. Ale mokre konwalie w lesie – to by było to.

  5. Do lasu daleko… Ale kupiłam dziś bukiecik 🙂 Nie powstrzymałam się… Pomimo że wiem, że już nieżywe.

  6. Ja mam las o 2 rzuty mokrym beretem od domu. Chodzę więc kiedy mogę, karmię komary, głaszczę drzewa. (niemalże jak prof. Ciekawski, ciekawski, awski…) I konwalie też w nim mam. I oglądam. Ale nie zabijam. Niech sobie żyją. Urwę jak będzie dla kogo. Wtedy zrozumieją. 🙂

  7. Ja mam obok park, ale bez konwalii… Są hodowlane tulipany i róże, ale nie zrywam 🙂 Nie mam dla kogo, czy cóś… 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *