Szukaj
Kategorie
Archiwum
Monthly Archives: September 2004
Z zapisków sklerotyka.
Tabletki mają przedziwną moc. Wystarczy położyć je na półce a od razu człowiek robi się zdrowszy.
Posted in Blog
4 Comments
Tuńczyk w kawałkach.
No właśnie. Zaglądam sobie do puszki tuńczyka w sosie własnym, w kawałkach i myślę. – Dobra, w kawałkach to on będzie, jak trochę nad nim popracuję. W dwóch. :|
Posted in Blog
5 Comments
Trzecie stadium choroby.
Wylatuje ze mnie więcej wody niż wlatuje. Dobrze, że tylko nosem i oczami.
Posted in Blog
3 Comments
Pod rozbrykaną, zieloną piłeczką.
Uprasza się szanownych odwiedzających o wyrozumiałość dla tymczasowej, zmniejszonej aktywności ojca prowadzącego. Ojciec prowadzący oddaje się bowiem codziennej przyjemności dwunastogodzinnej obserwacji wdzięków, wszelakich pałętających się po kortach obiektów płci przeciwnej. Ale obiecuje, że wróci. Gdzieżby mógł nie wrócić? :P
Posted in Blog
8 Comments
Piątkowy wieczór.
No dobra. Goniłem z robotą przez cały tydzień, żeby zdążyć do piątku. Zdążyłem. I co teraz? :|
Posted in Blog
15 Comments
Ważne spostrzeżenie.
Bez względu na to czy tuńczyk jest rozdrobniony, czy w kawałkach, olej z niego zupełnie nie nadaje się do polewania dywanu.
Posted in Blog, Ważne spostrzeżenia
3 Comments
Mały kotek – zdolny kotek.
Mój mały kotek upolował… łóżko. Obdarł je ze skóry, uwalił się na zwłokach i zasnął. To i tak nieźle. Wczoraj polował na pingwiny. Na Animal Planet. :|
Posted in Blog
6 Comments