Monthly Archives: May 2004

Ostatni wpis majowy.

Miałem tutaj opisać moje dzisiejsze wrażenia z porannego wypadu rowerowo nasłoneczniającego, ale doszedłem do wniosku, że opiszę je jutro. Bo i tak za godzinę znikną i nikt ich nie będzie chciał czytać. :)

Posted in Blog | 6 Comments

Słonko świeci…

…deszczyk nie pada. Nic tylko wyjść pobrykać, jak to tygryski lubią najbardziej. Ale nie, przecież trzeba siedzieć przed tym cholernym monitorem, klepać te durne klawisze i przypiekać oki promieniowaniem. Masz ci los. Ale jutro to już na pewno rowerek wyciągnę … Continue reading

Posted in Blog | 5 Comments

Śniadanie.

Dzisiejsza przygoda ze śniadaniem to po prostu katastrofa. Dawno się tak nie ufafluniłem miodem. :) Teraz przydałyby mi się jakieś misie, co by mnie miał kto wylizać. ;)

Posted in Blog | 3 Comments

Pobudka.

Drrrrrń! Drrrrrrń! – Epfff… słucham? – Dzień dobry, czy ja mogę rozmawiać z panem …? – Chwileczkę, zaraz poproszę tatę. (…) – Niestety taty nie ma w domu. – A o której mogę zadzwonić? – Może pani spróbować po południu. … Continue reading

Posted in Blog | 5 Comments

Pewnego razu w kwiaciarni.

- Dobry? Chciałbym różę dla Mamusi. – Może tą? Z piórkami? – Nie no, wolałbym bez żadnych sztucznych dodatków. – Ale to naturalne piórka. Prawdziwej kurze wydarte. (…)

Posted in Blog | 11 Comments

Coś mi leci.

Coś mi od kilku dni wszystko z rąk leci. I literówek robię w każdym zdaniu z piętnaście. Jakieś paluchy zdrętwiałe, cycuś? A przed chwilą, wyciągając z lodówki świeżutki słoik powideł śliwkowych tak się mi nieszczęśliwie wysmyrgnął, że potłukł się cały … Continue reading

Posted in Blog | 9 Comments

Kolacja z niespodzianką.

Przyniosłem sobie do pokoju kanapki. Ułożyłem się na wyrku, otwarłem książkę… No tak, kotek oczywiście pierwszy do kanapek. Pooglądać, powąchać, polizać i… to był błąd. Kanapka była z mięskiem, solidnie polana sosem do kanapek. Sos wyprodukowano dla Plus Discount, więc … Continue reading

Posted in Blog | 6 Comments

Normalnie nie mam czasu.

Taki się burdel zrobił, że od dwóch dni nie mam czasu nic napisać. O co chodzi? I to nawet nie tyle, nie mam czasu pisać, bo na to by się chwilka znalazła, ale jestem tak zajęty, że nie mam czasu … Continue reading

Posted in Blog | 4 Comments

Moja mama.

Moja mama wpada do domu o wpół do pierwszej. Zagląda do pokoju i mówi: – Myślałam, że jeszcze śpisz, więc kupiłam chleb i bułki. – To świetnie Mamo. Mamy teraz 2 chleby i 12 bułek. Ktoś ma ochotę? (Self, może … Continue reading

Posted in Blog | 5 Comments

Spam.

No dobra, spam spamem, ja rozumiem, ale to już jest lekka przesada. Dostałem właśnie email pod tytułem: “What Happen If Ur Girl Leave U Bcos Of Little Di-ck U Have” No i co? What Happen? :))

Posted in Blog | 4 Comments